Przepis na kocham szpinak blog

Pełnoziarnista tarta ze szpinakiem

Pełnoziarnista tarta ze szpinakiem

Przepis na pełnoziarnisty spód do tarty znalazłam na blogu Feed Me Better. Szpinak. I naprawdę myślę, że cała magia szpinaku tkwi w jego odpowiednim przyrządzeniu
bakłażany ze szpinakiem

bakłażany ze szpinakiem

) Jak powinniście zauważyć zmieniłam wygląd mojego bloga, co o nim sądzicie. Tym razem głównym składnikiem jest szpinak, wydaje mi się że to najlepsza wersja bakłażana jaką jadłam
Zapiekane ziemniaki z wszystkim co kocham

Zapiekane ziemniaki z wszystkim co kocham

Szpinak podsmażamy z rozgniecionym czosnkiem, doprawiamy solą i pieprzem. szpinaku świeżego albo mrożony w liściach1 puszka pomidorów2 serki camembert2 ząbki czosnku2 łyżki kaparówolej do smażeniasól, pieprzZiemniaki gotujemy w łupinach następnie obieramy ze skórki i przedzielamy na połówki. po 1 łyżce szpinaku, plaster pomidora z puszki, plaster camemberta oraz łyżeczkę kaparów. 1 op szpinaku świeżego
Francuskie sakiewki ze szpinakiem

Francuskie sakiewki ze szpinakiem

Wiem, że ostatnio na blogu dominuje szpinak, szpinak i jeszcze szpinak, ale tak bardzo go kocham, że w każdej chwili przychodzi mi do głowy nowy pomysł jak go wykorzystać
Bułki ze szpinakiem i fetą

Bułki ze szpinakiem i fetą

D No a skoro lubię własnoręcznie upieczone bułki, kocham szpinak i sery, to powstał na pomysł połączenia tego w całość
KOPYTKA z sosem z świeżego szpinaku

KOPYTKA z sosem z świeżego szpinaku

Za co kocham kopytka. Szpinak opłukać w wodzie. 150 – 200 g świeżego szpinaku. 200 g świeżego szpinaku. Tradycyjne polskie kopytka, „chodziły” za mną już od kilku dni
Rzecz o gubieniu kilogramów :)

Rzecz o gubieniu kilogramów :)

kocham drożdże, knedle, chleb, pierogi i kluski śląskie. Nie chciałam przez dwa tygodnie jeść tylko jajek i szpinaku, żeby po tym czasie pochłonąć tabliczkę czekolady w ciągu trzech minut
Zielony koktajl pełen zdrowia

Zielony koktajl pełen zdrowia

Wiele mam takich składników, których nie lubiłam jako dziecko a teraz kocham. Ja ogólnie jako dziecko nie lubiłam szpinaku, chyba uraz przedszkolny, który bardzo długo się utrzymywał - jak tylko widziałam gdzieś szpinak uciekałam jak poparzona i wołałam blee